OpenCaching umiera
dzazder, 1 października 2014

Idea była piękna. Serwis darmowy, ogólnodostępny, bez władzy absolutnej, służący przede wszystkim rozrywce. To nie mogło się nie udać. W końcu o kształcie rozwoju, o sposobie funkcjonowania, o zasadach zabawy mieli decydować główni zainteresowani, czyli sami uczestnicy tejże gry.

Wielokrotnie wśród rozmów w zainteresowanym gronie, w czasie spotkań keszerskich, można było spotkać się ze stwierdzeniem, że opencaching to przede wszystkim ludzie. Fantastyczna, pozytywnie zakręcona społeczność. Ludzie w różnym wieku, od dzieciaka do emeryta. Ludzie o różnym statusie majątkowym, społecznym. O różnych wyznaniach, o różnych poglądach. Bardzo się między sobą różnimy, ale te wszystkie różnice się zacierają i są niedostrzegalne, kiedy chwytamy w dłonie nasze garminy czy smartfony i ruszamy obmacywać kolejne rynny (sic!), analizować jaki element nie pasuje do otoczenia, brudzić ręce przy zabłoconych klipsiakach. Wtedy czujemy, że należymy do specyficznego grona ludzi, którzy potrafią odnaleźć radość i zabawę w prostych i (często dosłownie) przyziemnych czynnościach. Ot, zwykły nudny spacer po parku lub rynku urozmaicimy sobie wpisem do papierowego dzienniczka wydobytego wkładem od długopisu z przemoczonej nano-probówki, przyczepionej magnesem do odnóża ławki czy spodu parapetu. Tydzień urlopu spędzimy na chodzeniu po lesie i powiększaniu bogatej kolekcji kleszczy zamiast byczyć się na chorwackiej plaży jak nasi koledzy z pracy. Weekend zakończymy odciskami na czterech literach od siodełka rowerowego zaliczając +20 do statystyk, zamiast wieczory poświęcać na tańce, hulanki, swawole, a poranki na leczenie Nabytego Zespołu Dnia Poprzedniego.

Czym jest dla nas Geocaching? Dla niektórych to tylko rozrywka jedna z wielu, dla innych to jedyne hobby, dla co niektórych to całe życie! Ich wszyscy znajomi to keszerzy, ich jedyne wyjścia do ludzi to spotkania keszerskie, ich całe życie to szukanie i chowanie! Ilu z Was nie wyobraża sobie dnia bez wejścia na stronę opencaching i kliknięcia “Moja okolica”? Ilu z Was robi to kilka lub kilkanaście razy dziennie. Ilu z Was ze zniecierpliwieniem oczekuje na maila z najnowszymi wpisami w Waszych skrzynkach? Ilu z Was penetruje mapę w poszukiwaniu eventów? Ilu z Was z uśmiechem na ustach pakuje się do keszowozu i rusza na spotkanie z takimi samymi świrami? Ilu z Was nie wyobraża sobie weekendu bez znalezienia kesza? Ilu z Was siedzi wieczorami przed komputerem i drukuje logbooki? Ilu z Was do Castoramy chodzi tylko po maskowania do keszy?

I do tego momentu wszyscy mamy świetną zabawę. Hobby. Zdrową rywalizację o gwiazdki, o znalezienia, itp.

a potem trafiasz na forum…

albo jakąś grupę facebook’ową…

i w tym momencie uświadamiasz sobie, że to wszystko to jedno wielkie złudzenie.

Uświadamiasz sobie, że wśród tych ludzi, których szanowałeś i podziwiałeś, są czarne owce. Tak, są ludzie, dla których dobra zabawa nie jest najważniejsza. Keszerska masoneria, która świadomie bądź nie, niszczy dotychczasowy kilkuletni dorobek tego portalu, tej społeczności. Ludzie, których wypowiedzi zniechęcają Cię do czegokolwiek. Odechciewa Ci się szukać, odechciewa Ci się chować, odechciewa Ci się jechać na event.

Niestety, są wśród nas ludzie, którzy w swoim mniemaniu walczą o lepszy opencaching. A w rzeczywistości sączą tylko jad, wprowadzają nerwową i niezdrową atmosferę, a przed przeczytaniem kolejnych wpisów tych osób, dostajemy palpitacji serca. Nie lubię wypowiadać się o osobach, których nie znam osobiście, dlatego nie rzucam imionami, nazwiskami czy loginami. A może to lepiej, że mało osób znam osobiście? Może warto posłuchać głosu osoby nie zamieszanej w żaden konflikt? Może warto przeczytać, co myśli ktoś, kto patrzy na te wszystkie wojenki z boku? Może warto nie otwierać kolejnej puszki Pandory? I może ktoś przyzna, że myśli tak samo?

Niektórzy krytykują dla zasady. Wszystko, wszystkich, zawsze. Nie wiem, czy mają za dużo wolnego czasu, czy lubią się dowartościować będąc w centrum uwagi czegokolwiek, ale zawsze się tacy znajdą. Unikać ich? Wychodzić im na przeciw? Próbować z nimi rozmawiać? Tak naprawdę nie wiadomo co jest najlepszym rozwiązaniem.

Opencaching to tak naprawdę siedlisko konfliktów. Ile osób odcięło się od tej społeczności właśnie ze względu na kłótnie z innymi jej przedstawicielami? Ile osób patrzy na siebie spod byka? W każdym rejonie Polski znajdzie się ktoś, kto życzy komuś udławienia się falconem 50 ml. Ale chciałbym wierzyć, że to tylko marny i nic nie znaczący odsetek.

RR się sypie. RR jest wiecznie krytykowane. RR jest niepotrzebne?

RR zostało wybrane przez całą społeczność. Może nie zostali wybrani ludzie, na których głosowałeś, ale skoro akceptujesz takie zasady wyboru to zaakceptuj tych, którzy wybrani zostali. Nie będę bronił RR, ale nie rozumiem czemu niektórzy są tak krytycznie nastawieni. Za wprowadzenie regulaminu, który nie każdemu się podoba (mi też się nie podoba, bo niektóre punkty są ze sobą niespójne lub niedoprecyzowane). Każda decyzja konsultowana z resztą społeczności? To po co w ogóle RR? Niech każdy rzuca sobie pomysłem, techniczni przygotuję ankietę i głosujmy! Chyba właśnie po to wybieramy jakichś przedstawicieli, żeby ktoś pewne rzeczy robił za nas. Wiadomo, że nie każdemu się każda decyzja spodoba. Ale normalny człowiek wzruszy ramionami i po prostu przy następnych wyborach lepiej przemyśli, na kogo zagłosuje. Niestety, zawsze znajdzie się jakiś krzykacz, który będzie wszczynał aferę stukając w klawiaturę najgłośniej ze wszystkich. Owszem, ma prawo się wypowiedzieć, ale nie może być tak, że akceptowane jest zdanie tego, który krzyczy najgłośniej i niekoniecznie ma najwięcej racji!

(Osoby, które w danym temacie prowadzą merytoryczną dyskusję są jak najbardziej potrzebne i brawo dla nich).

Mój apel jest prosty. Ludzie, których wybraliśmy powinni pokazać większa jaja od byle krzykacza i nie rzucać białego ręcznika. Fakt, że 5 krzykaczy drze ryja jacy jesteście źli nie oznacza, że 1000 osób nie zabierających głosu w dyskusji myśli podobnie. Wielu ludzi stoi za Waszymi plecami! I nie w celu wydymania Was, jak ci krzykacze! Znacznie więcej ludzi Was wspiera niż krytykuje! Nie poddawajcie się tak łatwo. Nie przyznawajcie przed wszystkimi, że źle wybraliśmy! Bo jeśli tak łatwo i szybko rezygnujecie to znaczy, że ktoś popełnił błąd. Albo Wy kandydując, albo my głosując na Was. A Polak mylić się nie lubi i zawsze ma rację, więc udowodnijcie, że tę rację mieliśmy wybierając właśnie Was! Macie jeszcze czas do terminowego końca Waszych kadencji, więc wykorzystajcie go jak najlepiej. A jakiś pieniacz zawsze się znajdzie, takiego trzeba olać i nie przejmować się tym co mówi.

Oby teza postawiona w tytule nigdy nie się nie spełniła. To Opencaching sprawił, że poznałem wielu fantastycznych ludzi, że znalazłem pasję w swoim życiu, że wiem jak będę spędzał wolny czas. Na pewno nie tylko ja. Wielu ludzi zapewne ma podobne doświadczenia. Nie utopmy tej łajby. Kapitanów zapraszamy do powrotu na pokład! A ci, co chcą zniszczyć łódź, którą budowaliśmy przez tyle lat, niech staną się pokarmem dla rekinów. Takich jak wy, zdecydowanie tu nie potrzeba. Nie potrzeba tu ludzi, którzy udają, że im zależy.

Razem to budowaliśmy, razem budujmy to dalej. Opencaching był, jest i będzie. Nawet najwięksi pieniacze nie zburzą tego, co już zostało zbudowane. Jesteśmy zwartą społecznością, której zależy przede wszystkim na dobrej zabawie. A kto działa na naszą szkodę, powinien być ignorowany. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Opencaching to przede wszystkim ludzie. Pojemniki, szukanie, chowanie to tylko początek drogi. Inne uroki poznajemy z czasem. Eventy, ludzie, atmosfera – to cały urok tej zabawy. Nie mieszajmy do tego polityki. Idźmy tą drogą, która została wyznaczona wcześniej. Angażujmy się w chowanie i szukanie skrzynek, zamiast w słowne przepychanki. Całe wojenki pozostawmy w gronie prywatnym, a nie publicznym. Zabawa przede wszystkim!

W kategoriach: Ogólne Rekomendacje: 91

komentarze 42 .

Dodaj komentarz do chinczyk


Możesz dołączyć zdjęcie do komentarza klikając tutaj.

OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU