GeoBałwanek
meteor2017, 19 lutego 2012

Wiele skrzynek jest niedostępna, lub trudno dostępna zimą, postanowiłem więc założyć skrzynkę zimową, która będzie dostępna tylko zimą. Na początku zimy 2010/2011 przygotowałem odpowiednią skrzynkę i wymyśliłem że ukryję ją w bałwanku. Pozostało tylko czekać na śnieg.

Gdy na przełomie grudnia i listopada śnieg wreszcie spadł, pojawił się inny problem, bo spadła też temperatura i chwycił solidny mróz. Zdecydowaliśmy się jednak nie czekać na warunki idealne i ruszyliśmy do Lasku Bielańskiego lepić bałwanka… to była prawdziwa walka, przy piętnastostopniowym mrozie śnieg w ogóle się nie lepił, my zamienialiśmy się w sople lodu, a elektronika odmawiała posłuszeństwa. Sytuację ratował jedynie termos z herbatą.

W końcu udało się. Powstał GeoBałwanek v. 1.0, który sięgał nam ledwie do pasa, ale był to bałwanek na miarę naszych możliwości. Był on strażnikiem kesza – jego wnętrze skrywało lodową komnatę, w której spoczywała skrzynka OP2FC1. Ponieważ baterie się rozładowały, a ekrany dotykowe przestały reagować na dotyk, nie mieliśmy jak zrobić mu zdjęcia, ani zmierzyć współrzędnych (przewidując to, bałwanka ulepiliśmy w pobliżu innej skrzynki, która była teraz punktem orientacyjnym). Zdjęcie zrobiła lavinka dopiero następnego dnia, przy okazji trochę odśnieżając bałwanka.

GeoBałwanek v. 1.0

Niestety zima na Mazowszu jest jaka jest i już miesiąc później, po ociepleniach i odwilżach, musieliśmy ruszyć z odsieczą GeoBałwankowi. Szczególnie dużo zapału miał Franek Bałwanek, który pojechał lodowym T-34.

GeoBałwanek zamieniony w bryłę lodu jakoś się jeszcze trzymał i doczekał powrotu zimy, ale był obrazem nędzy i rozpaczy. To co z niego zostało posłużyło jako rdzeń tułowia, na którym zamontowaliśmy mu nową głowę. I tak powstał GeoBałwanek v. 1.1.


GeoBałwanek v. 1.0  →  1.1

Niestety po kilku dniach przyszła solidna odwilż, która pokonała bałwanka, a gdy wróciły mrozy i śnieg, okazało się że została z niego tylko kupka lodu. Nowego bałwanka musieliśmy lepić od zera. Tak powstał GeoBałwanek v. 2.0, który też niestety długo nie postał, bo po tygodniu zaatakowała kolejna odwilż i to był ostateczny koniec zimy.


GeoBałwanek v. 2.0

Zima 2011/2012 długo nie chciała przyjść, a jw styczniu ak już się na dobre zaczęła, to skuła Mazowsze trzaskającym mrozem. Tym razem nie zdecydowaliśmy się na lepienie bałwana w tych warunkach i czekaliśmy na warunki idealne.

W połowie lutego wreszcie dosypało świeżego śniegu, a temperatura zaczęła się ocierać o zero stopni. I tu się pojawił kolejny problem, nie mieliśmy kiedy podskoczyć do Warszawy, a było ryzyko że zaraz przyjdzie odwilż l albo mrozy… wtedy bałwanek w ogóle by tej zimy nie powstał. Dlatego postanowiliśmy zainstalować skrzynkę pod Żyrardowem. Teraz też ulepiliśmy bałwanka na miarę naszych możliwości, ale możliwości były o wiele większe, toteż GeoBałwanek v. 3.0 prawie dorównywał nam wzrostem.


GeoBałwanek v. 3.0

 Prognozy zapowiadają na weekend temperatury lekko dodatnie i siąpiący deszcz. Ale jest szansa że potem będzie lepiej, więc bałwanek powinien to przetrwać, najwyżej będzie wymagał lekkiej kosmetyki. Oby tylko prawdziwa odwilż zbyt szybko nie przyszła.

W kategoriach: Kesze
Tagi:
Rekomendacje: 13
OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU