Witajcie ponownie. A raczej – Witam Was ponownie! Dziś chciałbym opisać kolejny wypad ekipy pod wezwaniem „Ja chcę do mamy!”. Na naszej grupie gdzie wymieniamy się wszystkim prócz..(nieważne) Stasiek zapodał propozycję 26-tego Sierpnia 2018 (daty są ważne, o czym się przekonacie później 😛 ) aby pojechać i zdobyć ścieżkę „Oko Kozłowa„. No to git… Wszyscy przyklasnęli z entuzjazmem, bo to wysoko i urbexy i w ogóle… Po ciężkiej dywagacji ustaliliśmy […]

Zadam Ci pytanie. Nie liczę na odpowiedź. Domyślam się, że prawda może być bolesna…. Ile razy zdobywając kesza uczciwie wymieniłe(a)ś fanty? Ile razy zabrałe(a)ś coś z kesza nie dając nic w zamian? Ile razy w zamian za fanta włożyłe(a)ś do pudełka jakąś „pierdołę”? Ja Wam nie odpowiem na te pytania, bo czuję wstyd. Na pewno kiedyś w swojej karierze popełniłem „babola” i wziąłem fant ze skrzynki nie dając nic w […]

Cześć. Możecie wierzyć lub nie, ale ten wpis kosztował mnie dużo wysiłku. Dawno temu zobowiązałem się, że przeniosę „na papier” nasze nieoficjalne spotkania, ale zawsze brakowało jednej z dwóch rzeczy: czasu albo weny. O co się tu rozchodzi tak w ogóle? Otóż od jakiegoś czasu (bardziej dawno niż niedawno 😛 ) spotykamy się pewną grupą na nieformalnych spotkaniach keszowych. Geneza jest zawiła jak świński ogon, ale postaram się wszystko to […]

Oto przewodnik dla tych, którzy zwiedzili już Łazienki i Starówkę. To również przewodnik dla tych, którzy wybierają się do Warszawy po raz pierwszy i wiedzą, że trzeba zwiedzić Łazienki oraz Starówkę. Proponuję trasę, która łączy te dwa żelazne punkty programu wybierane przez keszerskich turystów. Warszawa to najbardziej zielona stolica w Europie. Tylu skwerów, parków i lasów nie ma nigdzie indziej. Zielonym korytarzem można przejść od Mokotowa do Bielan. Ja proponuję […]

Ścieżka jest po prostu urocza. Byliśmy z Andrzejem tak zachwyceni, że zaczęliśmy się poważnie zastanawiać, czy nie jest to już przypadkiem objaw zdziecinnienia. Wszystko ewidentnie wskazywało na to, że projekt został przygotowany z myślą o dzieciach: począwszy od logo, poprzez opisy i wykonanie keszy, a na sposobie obliczania finału skończywszy. Tymczasem dwójka starych koni z entuzjazmem czytała wierszyki ucząc się ich na pamięć, z rozczuleniem witała kolejnych małych mieszkańców lasu […]

Kreda to ostatni okres ery mezozoicznej. Po Ziemi chodziły wtedy dinozaury, klimat był ciepły i wilgotny, a dużą część lądów zalewało morze. Morze było płytkie i ciepłe, chętnie więc zamieszkiwały je różne żyjątka. Z czasem żyjątka te obumierały i osiadały na dnie, osiadały na dnie, osiadały na dnie… a ich wapienne pancerzyki, po tych podawanych w encyklopediach niewyobrażalnych milionach lat, zamieniły się w kredę. Złoża kredy w Chełmie mają grubość […]

Pogoda była jak marzenie. Po raz pierwszy od dwóch miesięcy wybierałam się na kesze bez obaw, że dostanę udaru. Nie trzeba było targać ze sobą trzech litrów wody zastanawiając się przy tym, czy taki zapas na pewno wystarczy, żeby nie umrzeć z pragnienia. Komary nie żarły, nie czepiały się kleszcze. Nie było potrzeby nakładania na siebie lepkiej warstwy repelentu na wcześniej nałożoną lepką warstwę kremu z filtrem. Nie było dylematu, […]

Nie jestem fanką militariów, dlatego spotkanie, które 15 sierpnia organizował Erykradek niespecjalnie wchodziło w krąg moich zainteresowań. Uległam jednak reklamie i muszę przyznać, że nie żałuję, a wręcz uważam, że wiele bym straciła nie biorąc udziału w tym wydarzeniu. Wybór Ossowa na miejsce spotkania w Święto Wojska Polskiego był strzałem w dziesiątkę. To pod Ossowem rozegrała się bitwa, w której Armia Czerwona poniosła pierwszą porażkę w walkach trwających od 13 […]

Pomysł na wyjazd zrodził się zupełnym przypadkiem. Ot, taki wysłany w sumie bez większych nadziei mail do yoshio o treści mniej więcej „no to może Modlin?”. Odpowiedź jak na yoshio i jego styl pisania była wypowiedzią bardzo rozwiniętą i myślę, że mogę śmiało nazwać ją wypracowaniem. Brzmiała ona „OK.”. A może po prostu siedział na klopie i wolał skoncentrować się na czymś innym? Mniejsza z tym, odpowiedź twierdząca w zupełności […]

Gryf znajduje się na końcu świata, przynajmniej z perspektywy Warszawy. Niespodziewanie jednak zrobiło się nam po drodze, bo zawody pływackie, w których co roku bierzemy udział, tym razem zorganizował Szczecin. Stwierdziliśmy zgodnie, że podróż tam i z powrotem na koniec świata, tylko na trzy dni zawodów, średnio nam się opłaca i skoro już tu jesteśmy to warto też wybrać się na Gryfa. A skoro jesteśmy już tak blisko, to warto też […]

OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU