Ossów 15.VIII.2015
G0cha, 19 sierpnia 2015

Nie jestem fanką militariów, dlatego spotkanie, które 15 sierpnia organizował Erykradek niespecjalnie wchodziło w krąg moich zainteresowań. Uległam jednak reklamie i muszę przyznać, że nie żałuję, a wręcz uważam, że wiele bym straciła nie biorąc udziału w tym wydarzeniu.

Wybór Ossowa na miejsce spotkania w Święto Wojska Polskiego był strzałem w dziesiątkę. To pod Ossowem rozegrała się bitwa, w której Armia Czerwona poniosła pierwszą porażkę w walkach trwających od 13 do 25 sierpnia 1920 r. znanych jako bitwa warszawska, która z kolei przez brytyjskiego dyplomatę Edgara Vincenta D’Abernona uznana została za jedną z bitew przesądzających o losach świata.

certyfikat

certyfikat

Instytucją zaangażowaną w obchody rocznicowe było między innymi Centrum Informacji Turystyczno-Historycznej w Ossowie. Tam też, od krótkiej prelekcji wprowadzającej w tematykę wojny polsko-bolszewickiej, rozpoczęło się nasze keszerskie spotkanie. Do tej pory wszelkie referaty, odczyty czy apele kojarzyły mi się z ciągiem dat i wydarzeń oraz z trudnym do wychwycenia lub niezrozumiałym związkiem przyczynowo-skutkowym. Najwyraźniej jednak coś się ostatnio zmieniło, nie wiem, czy w nadawaniu, czy w odbiorze, bo niemal z zapartym tchem słuchałam naszego prelegenta, który w krótki i czytelny sposób przedstawił tło wydarzeń historycznych. Następnie wyświetlony został film „Zwycięstwo 1920”, który obejrzałam z nie mniejszym zainteresowaniem. Udział Węgier, stanowisko Zachodu, postać ks. Ignacego Skorupki czy gen. Hallera, zaangażowanie polskiego społeczeństwa, przebieg wojny, taktyka polskiego dowództwa to informacje, które z podręcznika historii jakoś do głowy nie wchodzą, a po obejrzeniu filmu nie dość, że wchodzą, to jeszcze tam zostają. Inna sprawa, że wojna polsko-bolszewicka w podręcznikach historii przez długi czas nie istniała… Ci, którzy żałują, że nie mogli filmu obejrzeć oraz ci, którzy z chęcią obejrzeliby go raz jeszcze, mają szansę go zobaczyć, bowiem CITH cały czas ma w swojej ofercie zarówno „Zwycięstwo 1920” jak i inne filmy historyczne prezentowane w sobotę.

Sympatyczną pamiątką z uroczystości były przypinki z kotylionem. Uczestnicy spotkania otrzymali też oryginalne certyfikaty będące jednocześnie nominacją na rekruta.

O godzinie 10:00 rozpoczęła się keszerska część spotkania. Zamiast chłodzić się w cieniu zajadając lody, gromada wariatów podzieliła się spontanicznie na mniejsze grupy piesze i rowerowe i ruszyła w teren nie zważając na panujący upał. Uruchamiając geościeżkę „Bitwa Warszawska 1920” Erykradek przeczołgał nas po lesie jak po poligonie. IMGP9261Zadania nie ułatwiała nie tylko pogoda, ale i trudny teren. Naszej pięcioosobowej rowerowej grupie na długo pozostanie w pamięci moment, kiedy po jeździe polegającej głównie na pchaniu rowerów przez leśne dukty, po przechodzeniu po omszałych kłodach prowizorycznej przeprawy wodnej, po szukaniu na postojach najmarniejszego chociaż skrawka cienia, stanęliśmy na skraju lasu, a oczom naszym ukazała się rozległa pustynia. Każde z nas wzięło wtedy w dłoń swoją butelkę z wodą, żeby stwierdzić, że na jej dnie pozostały najwyżej dwa łyki…

IMGP9291Kiedy późnym popołudniem koła naszych rowerów dotknęły asfaltu, czuliśmy się jakbyśmy dotarli do Ziemi Obiecanej. Na koncie natomiast mieliśmy zaledwie jakieś dziesięć keszy. Po doświadczeniach ze zdobywania geościeżki dochodzę do wniosku, że najwygodniej byłoby przebyć ją konno. Faktem jest jednak, że warunki terenowo-pogodowe w połączeniu ze znacznym poziomem trudności niektórych keszy niezwykle sprzyjały integracji towarzystwa.

Dopełnieniem integracji było wieczorne ognisko, wymiana mobilniaków, ownów oraz wrażeń z geościeżki, rozmowy do późna w nocy oraz łamanie szyfrów Erykaradka.

Ogromne podziękowania należą się organizatorowi, który mimo poważnej kontuzji podjął się realizacji zadania, a także jego pomocnikom. Dzięki ich zaangażowaniu mogliśmy uczestniczyć w naprawdę fajnej zabawie.

Komentarzy: 1.

  1. Tataminiakus pisze:

    Jadąc na event myślałem, że Erykradek zrobi nam lajtowy spacerek po Ossowie… a tu taaaka przygoda! :)

    Fajnie było :)

Dodaj komentarz


Możesz dołączyć zdjęcie do komentarza klikając tutaj.

OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU