OpenCaching umiera
dzazder, 1 października 2014

Idea była piękna. Serwis darmowy, ogólnodostępny, bez władzy absolutnej, służący przede wszystkim rozrywce. To nie mogło się nie udać. W końcu o kształcie rozwoju, o sposobie funkcjonowania, o zasadach zabawy mieli decydować główni zainteresowani, czyli sami uczestnicy tejże gry.

Wielokrotnie wśród rozmów w zainteresowanym gronie, w czasie spotkań keszerskich, można było spotkać się ze stwierdzeniem, że opencaching to przede wszystkim ludzie. Fantastyczna, pozytywnie zakręcona społeczność. Ludzie w różnym wieku, od dzieciaka do emeryta. Ludzie o różnym statusie majątkowym, społecznym. O różnych wyznaniach, o różnych poglądach. Bardzo się między sobą różnimy, ale te wszystkie różnice się zacierają i są niedostrzegalne, kiedy chwytamy w dłonie nasze garminy czy smartfony i ruszamy obmacywać kolejne rynny (sic!), analizować jaki element nie pasuje do otoczenia, brudzić ręce przy zabłoconych klipsiakach. Wtedy czujemy, że należymy do specyficznego grona ludzi, którzy potrafią odnaleźć radość i zabawę w prostych i (często dosłownie) przyziemnych czynnościach. Ot, zwykły nudny spacer po parku lub rynku urozmaicimy sobie wpisem do papierowego dzienniczka wydobytego wkładem od długopisu z przemoczonej nano-probówki, przyczepionej magnesem do odnóża ławki czy spodu parapetu. Tydzień urlopu spędzimy na chodzeniu po lesie i powiększaniu bogatej kolekcji kleszczy zamiast byczyć się na chorwackiej plaży jak nasi koledzy z pracy. Weekend zakończymy odciskami na czterech literach od siodełka rowerowego zaliczając +20 do statystyk, zamiast wieczory poświęcać na tańce, hulanki, swawole, a poranki na leczenie Nabytego Zespołu Dnia Poprzedniego.

Czym jest dla nas Geocaching? Dla niektórych to tylko rozrywka jedna z wielu, dla innych to jedyne hobby, dla co niektórych to całe życie! Ich wszyscy znajomi to keszerzy, ich jedyne wyjścia do ludzi to spotkania keszerskie, ich całe życie to szukanie i chowanie! Ilu z Was nie wyobraża sobie dnia bez wejścia na stronę opencaching i kliknięcia „Moja okolica”? Ilu z Was robi to kilka lub kilkanaście razy dziennie. Ilu z Was ze zniecierpliwieniem oczekuje na maila z najnowszymi wpisami w Waszych skrzynkach? Ilu z Was penetruje mapę w poszukiwaniu eventów? Ilu z Was z uśmiechem na ustach pakuje się do keszowozu i rusza na spotkanie z takimi samymi świrami? Ilu z Was nie wyobraża sobie weekendu bez znalezienia kesza? Ilu z Was siedzi wieczorami przed komputerem i drukuje logbooki? Ilu z Was do Castoramy chodzi tylko po maskowania do keszy?

I do tego momentu wszyscy mamy świetną zabawę. Hobby. Zdrową rywalizację o gwiazdki, o znalezienia, itp.

a potem trafiasz na forum…

albo jakąś grupę facebook’ową…

i w tym momencie uświadamiasz sobie, że to wszystko to jedno wielkie złudzenie.

Uświadamiasz sobie, że wśród tych ludzi, których szanowałeś i podziwiałeś, są czarne owce. Tak, są ludzie, dla których dobra zabawa nie jest najważniejsza. Keszerska masoneria, która świadomie bądź nie, niszczy dotychczasowy kilkuletni dorobek tego portalu, tej społeczności. Ludzie, których wypowiedzi zniechęcają Cię do czegokolwiek. Odechciewa Ci się szukać, odechciewa Ci się chować, odechciewa Ci się jechać na event.

Niestety, są wśród nas ludzie, którzy w swoim mniemaniu walczą o lepszy opencaching. A w rzeczywistości sączą tylko jad, wprowadzają nerwową i niezdrową atmosferę, a przed przeczytaniem kolejnych wpisów tych osób, dostajemy palpitacji serca. Nie lubię wypowiadać się o osobach, których nie znam osobiście, dlatego nie rzucam imionami, nazwiskami czy loginami. A może to lepiej, że mało osób znam osobiście? Może warto posłuchać głosu osoby nie zamieszanej w żaden konflikt? Może warto przeczytać, co myśli ktoś, kto patrzy na te wszystkie wojenki z boku? Może warto nie otwierać kolejnej puszki Pandory? I może ktoś przyzna, że myśli tak samo?

Niektórzy krytykują dla zasady. Wszystko, wszystkich, zawsze. Nie wiem, czy mają za dużo wolnego czasu, czy lubią się dowartościować będąc w centrum uwagi czegokolwiek, ale zawsze się tacy znajdą. Unikać ich? Wychodzić im na przeciw? Próbować z nimi rozmawiać? Tak naprawdę nie wiadomo co jest najlepszym rozwiązaniem.

Opencaching to tak naprawdę siedlisko konfliktów. Ile osób odcięło się od tej społeczności właśnie ze względu na kłótnie z innymi jej przedstawicielami? Ile osób patrzy na siebie spod byka? W każdym rejonie Polski znajdzie się ktoś, kto życzy komuś udławienia się falconem 50 ml. Ale chciałbym wierzyć, że to tylko marny i nic nie znaczący odsetek.

RR się sypie. RR jest wiecznie krytykowane. RR jest niepotrzebne?

RR zostało wybrane przez całą społeczność. Może nie zostali wybrani ludzie, na których głosowałeś, ale skoro akceptujesz takie zasady wyboru to zaakceptuj tych, którzy wybrani zostali. Nie będę bronił RR, ale nie rozumiem czemu niektórzy są tak krytycznie nastawieni. Za wprowadzenie regulaminu, który nie każdemu się podoba (mi też się nie podoba, bo niektóre punkty są ze sobą niespójne lub niedoprecyzowane). Każda decyzja konsultowana z resztą społeczności? To po co w ogóle RR? Niech każdy rzuca sobie pomysłem, techniczni przygotuję ankietę i głosujmy! Chyba właśnie po to wybieramy jakichś przedstawicieli, żeby ktoś pewne rzeczy robił za nas. Wiadomo, że nie każdemu się każda decyzja spodoba. Ale normalny człowiek wzruszy ramionami i po prostu przy następnych wyborach lepiej przemyśli, na kogo zagłosuje. Niestety, zawsze znajdzie się jakiś krzykacz, który będzie wszczynał aferę stukając w klawiaturę najgłośniej ze wszystkich. Owszem, ma prawo się wypowiedzieć, ale nie może być tak, że akceptowane jest zdanie tego, który krzyczy najgłośniej i niekoniecznie ma najwięcej racji!

(Osoby, które w danym temacie prowadzą merytoryczną dyskusję są jak najbardziej potrzebne i brawo dla nich).

Mój apel jest prosty. Ludzie, których wybraliśmy powinni pokazać większa jaja od byle krzykacza i nie rzucać białego ręcznika. Fakt, że 5 krzykaczy drze ryja jacy jesteście źli nie oznacza, że 1000 osób nie zabierających głosu w dyskusji myśli podobnie. Wielu ludzi stoi za Waszymi plecami! I nie w celu wydymania Was, jak ci krzykacze! Znacznie więcej ludzi Was wspiera niż krytykuje! Nie poddawajcie się tak łatwo. Nie przyznawajcie przed wszystkimi, że źle wybraliśmy! Bo jeśli tak łatwo i szybko rezygnujecie to znaczy, że ktoś popełnił błąd. Albo Wy kandydując, albo my głosując na Was. A Polak mylić się nie lubi i zawsze ma rację, więc udowodnijcie, że tę rację mieliśmy wybierając właśnie Was! Macie jeszcze czas do terminowego końca Waszych kadencji, więc wykorzystajcie go jak najlepiej. A jakiś pieniacz zawsze się znajdzie, takiego trzeba olać i nie przejmować się tym co mówi.

Oby teza postawiona w tytule nigdy nie się nie spełniła. To Opencaching sprawił, że poznałem wielu fantastycznych ludzi, że znalazłem pasję w swoim życiu, że wiem jak będę spędzał wolny czas. Na pewno nie tylko ja. Wielu ludzi zapewne ma podobne doświadczenia. Nie utopmy tej łajby. Kapitanów zapraszamy do powrotu na pokład! A ci, co chcą zniszczyć łódź, którą budowaliśmy przez tyle lat, niech staną się pokarmem dla rekinów. Takich jak wy, zdecydowanie tu nie potrzeba. Nie potrzeba tu ludzi, którzy udają, że im zależy.

Razem to budowaliśmy, razem budujmy to dalej. Opencaching był, jest i będzie. Nawet najwięksi pieniacze nie zburzą tego, co już zostało zbudowane. Jesteśmy zwartą społecznością, której zależy przede wszystkim na dobrej zabawie. A kto działa na naszą szkodę, powinien być ignorowany. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Opencaching to przede wszystkim ludzie. Pojemniki, szukanie, chowanie to tylko początek drogi. Inne uroki poznajemy z czasem. Eventy, ludzie, atmosfera – to cały urok tej zabawy. Nie mieszajmy do tego polityki. Idźmy tą drogą, która została wyznaczona wcześniej. Angażujmy się w chowanie i szukanie skrzynek, zamiast w słowne przepychanki. Całe wojenki pozostawmy w gronie prywatnym, a nie publicznym. Zabawa przede wszystkim!

W kategoriach: Ogólne Rekomendacje: 88

Komentarzy: 42 .

  1. Kapitan Borowik pisze:

    Bardzo trafna diagnoza.

  2. chinczyk pisze:

    Hmmm w każdej społeczności znajdują się czarne owce, co do głosowania to głosowało jakieś 6% uprawnionych. A ok. 13% aktywnych uprawnionych, frekwencja wyborcza była totalnie do dupy a to wina starej RR i braku pomysłu na akwizycję informacji o wyborach i społecznym losie OC. RR w poprzednich składach mało robilo – ale gorsze jest to że nie angażowali ludzi do pomocy. Sytacja społecznego wzoru regulaminu to zasługa rozpadu RR , nie pozedł on na marne. Moźe RR zrozumie swoją role w społeczności, i dzięki pomocy nie będze władzą ustawodawczą i wykonawczą.
    Ta sytuacja jest trochę jak budżet obywatelski!
    A co hejterów jeszcze to trzeba umieć schuchać ich „przeciągiem” czyli jednym uchem wchodzi a innym wychodzi .

  3. deg pisze:

    Piękne! Po prostu piękne!
    Gdy zobaczyłem tytuł na głównej przestraszyłem się i pomyślałem, że trzeba to natychmiast zdjąć. Natomiast gdy przeczytałem tekst – uważam, że trzeba to jeszcze bardziej wyeksponować.
    Chylę mojego wysokiego czoła ;)

  4. Pluszaki pisze:

    Nareszcie ktoś coś mądrego napisał :) pozdrawiamy!

  5. pichu. pisze:

    Nie wchodzę w te wpisy praktycznie w ogóle, ale ostatni maryusha zachęcił mnie do przeglądania.
    Open,nie Close Caching!
    Zawsze byłem buntownikiem, więc i tutaj staję murem z autorem szczerego tekstu.
    Niech serwis służy jak najdłużej!
    Dobre to było bratki,teza się na keszowanie i browar umówić! :-)
    Pozdrawiam!

  6. Kika pisze:

    Pod artykułem Dzazdera podpisuję się obiema rękoma – róbmy swoje i dajmy innym żyć. W tym miejscu chciałabym również gorąco podziękować wszystkim obecnym członkom RR, COG, RT i innych wolontariuszy pracujących (tak – pracujących) przy naszym serwisie – naprawdę większość naszej społeczności jest Wam wdzięczna i nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej.
    To, że zmian nie widać nie znaczy że nie zachodzą. A i tych zmian oby jak naj mniej – jest dobrze!

  7. baloniarz pisze:

    Brawo dla autora. Też przymierzałem się do napisania podobnego tekstu, apelu ale lepiej bym tego nie ujął. A w kwestii krzykaczy czy pieniaczy to nie czytam forum, nie mam konta na FB itd nie zawsze nadążam kto z kim się kłóci. Taka wiedza jest mi niepotrzebna. Ja traktuje OC jako zabawę, odskocznie od rzeczywistości dnia codziennego. Mam tylko jedno skojarzenie dotyczące pieniaczy i krzykaczy niekoniecznie z OC ale także w codziennym życiu i brzmi ono w formie pytającej tak „dla czego dzwon jest taki głośny? ……… bo w środku jest pusty!!! Niech żyje Opencaching!!!

  8. Qsiaki pisze:

    Mamy takie samo zdanie. Na forum nie wchodzimy :)

  9. Brym pisze:

    No, po przeczytaniu tytułu można się przestraszyć !
    Dobrze, że to tylko tytuł tak brzmi.
    Myślę, że może trochę zabawa zmanierowała się w niektórych kręgach ale na 100% tego potwierdzić nie mogę, bo się w nich nie obracam.
    Mało ludzi znam. Czasami kogoś poznam „PRZY KESZU”
    i wówczas jest miło. :)
    I tyle.
    A zabawa jest przednia !
    Tak a propos zabawy, nie wiem z czego wziął się trend
    na super fajne kesze. Niektórzy tymi nowościami się przejmują. :/ Jak dla mnie, fajnie by było, gdyby więcej keszerów było przygotowanych do ewentualnych serwisów i te serwisy przynajmniej raz na jakiś czas robili – zwłaszcza jak się nie ma własnych keszy, jest to dobra forma aby wspomóc „system zabawy”
    i podziękować za kesza.
    Myślę, że miło jest znaleźć czysty, estetyczny kesz z miejscem w logbooku do wpisania się a nie każdy twórca ciągle się bawi bądź ma czas na nieustanne serwisy – czasami trzeba iść do szkoły albo do pracy
    albo po zakupy albo… No, właśnie. Życie. :!
    Pozdrawiam :)

  10. Elvis7 pisze:

    Jak mawia Sebastian w opencachingu najważniejsi są ludzie. I mam nadzieję, że tak pozostanie! Tylu ludzi poznałem na keszach, każdy inny ale wszyscy tworzymy legendę opena – atmosferę, której zazdroszczą nam macdonaldsowe spotkania na geo, na które przychodzą ludzie z całego świata.
    Atmosfera opena jest jednak niepowtarzalna i dlatego musimy zrobić wszystko aby tak zostało!

  11. MarqoBiker pisze:

    Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem na forum bo jakoś mi to wogóle do szczęścia nie potrzebne ale pamiętam że już dawno można było zauważyć kilku troli którym NIC NIGDY się nie podobało .
    Mam frajdę z szukanie skrzynek i tylko tyle mnie obchodzi .

  12. Pysiek pisze:

    Brawo Dzazder!
    Niestety z ludźmi tak to jest, że jak czemuś poświęcają swój czas i uczucia, to przywiązują się do tego. Trochę nawet rozumiem tych „krzykaczy”, bo walczą o swoją wizję, do której są święcie przekonani. Jak pokazuje nasza polityka, nie da się tego uniknąć. Tacy są po prostu ludzie. A w tle te milczące tysiące…
    Dzadzer świetnie to ujął – Geocaching to tylko zabawa. Jeżeli ktoś nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, to może warto pomyśleć o chwili odpoczynku i nabraniu dystansu?
    Trochę „odwyku” nie zaszkodzi. Czasami można odnieść wrażenie, że niektórzy ludzie myślą, że jak przestaną szukać skrzynek to geocaching upadnie. Jeżeli nawet tak miałoby być, to pamiętajcie, że to tylko zabawa, która ewoluuje, czasami się po prostu nudzi i naprawdę nie mamy wpływu, czy za kilkanaście lat nie zostanie zastąpiona czymś bardziej modnym. Wg mnie ważne są te chwile o których pisze Dzadzer – przygody i spotkania z innym ludźmi. One są takie ulotne i warto je chwytać póki można.

  13. kuczol pisze:

    Po przeczytaniu tekstu, jestem spokojniejszy. Dzięki ludziska. Do zobaczenia w terenie …oby jak najczęściej i najdłużej.

  14. Tomanek111 pisze:

    Witam!
    I kolejny pozytywny akcent :) Brawo dla Autora tekstu.
    Pozdrawiam!
    Tomanek111

  15. GeoKesz/Rexlu pisze:

    Nie jest przecież tak źle!
    Zawsze, w każdej grupie, społeczeństwie znajdą się osoby którym coś nie pasuje, tego się nie uniknie.
    Ludzi ubywa, przybywa, społeczność się zmienia, ale zabawa nadal ta sama i to chyba powinno być najważniejsze nie? :)

  16. DriadaK pisze:

    Pięknie napisane i w pełni zgadzam się z Autorem wypowiedzi.
    Nie mogłeś ująć bardziej w pełni konsystencji idei OC oraz zgnilizny moralno-społecznej części społeczności OC, sączącej jad na siebie nawzajem.

    3x TAK dla Dzazdera!

  17. tboniasty pisze:

    Krótka piłka. Chcesz zabawy? Idź w teren, a nie gnij w internetach napędzając wirtualne byty :-)

  18. krogulec pisze:

    Dzięki Dżazder za świetny tekst i za taki stosunek do keszowania jaki i ja reprezentuję. Także nie rozumiem kłótni na forach o nie wiadomo o co. A facebooka nie używam. I nie żałuję. Przyłączam się i pozdrawiam.

  19. Chochlik. pisze:

    Brawo Dżazder!

    Świetny artykuł! Uważam, że w takiej dużej grupie przeróżnych osobowości i charakterów jaką stanowią keszerzy nie jest możliwe aby wszyscy się lubili. Ale my nie musimy wszyscy się lubić. Wystarczy żebyśmy się szanowali. To już będzie coś!

    Pozdrawiam :-)

  20. Iwmali pisze:

    Brawo dzazder! Koniec z polityką i mieszaniem w OC. Już od dawna nie wchodzę na forum, bo jadowi mówię NIE, wolę iść szukać albo zakładać kesze. Swoją drogą to RR powinna być bardziej odporna na jad keszerów. :)

  21. lavinka pisze:

    Bardzo bym chciała, żeby RR robiło coś dla ludzi, a nie przeciw nim. Niestety od lat powtarza się zasada, że dąży się do władzy dla władzy. I tylko po to. :(

  22. greGGG pisze:

    Przedstawię troszkę sytuację z perspektywy początkowego keszera. W OC jestem w sumie od niedawna. Znalazłem kilka skrzynek i sam już kilka założyłem.

    Pierwsze co mnie zdziwiło to negatywne opinie na temat moich skrzynek, które założyłem. Być może faktycznie trochę nieudolne schowane, ale w większości miejsca zostały dobrze dobrane i zapewniały wartość dodaną. Nigdy też nie starałem się zrobić skrzynek i wetknąć tam tylko loga. Sądzę, że kesz powinien być bogato wyposażony. A mimo to spotykały się one z negatywnymi opiniami. I powiem wam jedno w większości niezbyt pochlebnych opinii były to osoby z dużym doświadczeniem na OC. Uważam, iż te osoby zbyt „urosły w piórka” i nie pamiętają jak to było na początku. Nie tyczy się to oczywiście wszystkich osób, bo również wśród tych doświadczonych można spotkać osoby pomocne i bardzo konkretne, które doradzają i próbują wprowadzić początkujących w świat OC. Są to niestety wyjątki. I wiecie co jakby łatwo mnie było zrazić to już odpuściłbym tę zabawę. A, że nie należę do takich osób to spłynęło to po mnie jak po kaczce.

    Drugą sprawą jaką zauważyłem to miejsca ukrycia, mam wrażenie iż miejsce do którego ciężko się dostać, „trzeba brnąć przez bagna w kanałach” są dużo wyżej rekomendowane niż miejsca „proste” gdzie podjąć skrzynkę można bez większych problemów. A to chyba nie o to też chodzi? Po to jest ocena stopniowości trudności.
    Tu nasuwa mi się pytanie: Po co taki przysłowiowy osobnik mający 2000 znalezionych skrytek i lubujący się łażeniem po kanałach, leci po moją prostą skrzynkę na przysłowiowe złamanie karku i wystawia niepochlebne opinie? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami :)
    My początkujący keszerzy też potrzebujemy „prostych” skrzynek. Bez takich OC myślę, że nie przetrwa, ale to tylko moje zdanie. Mam kilka pomysłów jak by to można poprawić ale wiedzę tą na razie pozostawię dla siebie :)

    Po trzecie zauważyłem też tendencję, iż niekiedy od razu eliminuje się początkującego keszera stwierdzeniem dla przykładu: „Jak nie znalazłeś minimum 250 skrzynek twoje logi będą usuwane” To już dla mnie nie wymaga komentarza, myślę że dla ludzi którym jeszcze nie jest obce na czym powinno wyglądać OC, również.

    Na zakończenie chylę czoła osobom, którzy faktycznie lubią zabawę OC i uwzględniają zdanie wszystkich. Oby było was więcej.

  23. neotom pisze:

    A czy to nie jest trochę tak jak w tej piosence?
    (to nie ma być żadna kryptoreklama, po prostu mi się skojarzyło) :)

    http://www.youtube.com/watch?v=DEhJgRveaV8

    Pozdrawiam wszystkich.

  24. kitomasz pisze:

    Wielkie dzięki Dżazder za solidny bilansik! Popieram Twój punkt wiedzenia. Był moment, że ja też myślałem o napisaniu podobnego tekstu, ale Ty zrobiłeś to zdecydowanie szybciej i lepiej!!! Pozdrawiam :-)

  25. lestat pisze:

    Cóż są ludzie i ludziska ,kłótnie szukanie dziury w całym nic nie da ,najważniejsze w GC to zabawa dobra zabawa i tego się trzymam ,mam parę dni urlopu i spędzę go na tym co lubie czyli keszowaniu:)

  26. Henrykus73 pisze:

    Zawsze znajdą się jakieś mendy i malkontenci.

    Osobiście nie bardzo rozumiałem sensu zabawy w kesze,bo prawdę mówiąc nie interesowało mnie chodzenie i szukanie czegoś gdzieś. Wręcz przyznam, że mnie nawet to śmieszyło, to szukanie po lesie. W momencie jak chciałem kupić sobie GPS tak dla spacerów, troszkę poczytałem na temat Geocachingu i przyznam od bodajże września znalazłem 27 skrzynek. Nic nie było by w tym sensacyjnego ale dzięki WAM poznaję swoja okolicę jeszcze raz od nowa (a 73 to rocznik). Panie i Panowie WASZA idea będzie zawsze pod warunkiem, że będziecie ją pielęgnować. Pozdrawiam

  27. norbert&asia pisze:

    Forum też już „olewamy” od jakigoś czasu bo tam nie ma dyskusji tylko pokazywanie swojej najgorszej strony charakteru. Widocznie mają jakieś problemy ze sobą i tam wyładowują frustracje. Dołączam się do grupy co wolą zakładać i szukać skrzynki a nie ćwiczyć palce na klawiaturze. Pozdrowienia dla wszystkich. Miejcie fajnie….

  28. ggag1 pisze:

    Trafiony temat na 100% ale ja staram się nie przejmować problemami ludzi bez osobowości- kij suchy im w d…., pozdrawiam ludzi kochających ta wspaniałą zabawę

  29. Subo pisze:

    …Taaa… bawmy się. Poprawnie.

  30. atena.pl pisze:

    Dzięki @dzazder. Przeczytałam to dwa razy i bardzo dużo zrozumiałam. OC.PL było, jest i będzie jeszcze długo służyć. Do zobaczenia na szlaku.
    pozdrawiam
    atena.pl

  31. Yerzex pisze:

    Zabawa tylko i wyłącznie. Żadnego biegania za rankingami itp. :) :) pozdrawiam

  32. keram58 pisze:

    …..”Opencaching to przede wszystkim ludzie. Pojemniki, szukanie, chowanie to tylko początek drogi. Inne uroki poznajemy z czasem. Eventy, ludzie, atmosfera – to cały urok tej zabawy. Nie mieszajmy do tego polityki. Idźmy tą drogą, która została wyznaczona wcześniej. Angażujmy się w chowanie i szukanie skrzynek, zamiast w słowne przepychanki. Całe wojenki pozostawmy w gronie prywatnym, a nie publicznym. Zabawa przede wszystkim!”…
    O tych słowach powinniśmy pamiętać. OC to my , to ludzie, którzy wspaniale się bawią i spotykają przy skrzynkach.
    Przypomniało mi się spotkanie w celu poszukiwania Punktu G gdzie grupka zapaleńców brodziła niemal po kolana w wodzie w poszukiwaniu mikrusów w podmokłym lesie i pokonana przez naturę z uśmiechem na ustach wycofywała się z lasu aby wracając do domu podejmować kolejne kesze mimo mokrych butów i o to chodzi drodzy Przyjaciele. To dzięki tej zabawie trafiamy w wiele pięknych i ciekawych miejsc, których pewnie nigdy nie byłoby nam dane zobaczyć. Opencaching to my i zabawa a polityka. Tak szczerze kogóż tak szczerze ona obchodzi? Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
    Popatrzcie na Lubelszczyznę, tam mimo krytyki czasami bardzo ostrej komuś się chce ciągnąć nas w odludne miejsca po skrzynki w urocze miejsca. Drodzy Przyjaciele zakładajmy skrzynki, szukajmy i bawmy się. Pozdrawiam.
    keram58

    • rysieks pisze:

      No nie lubie polityki, mam dosc po wyborach samorzadowych i generalnie po tym co słysze w telewizorni i radyjku a tu jeszcze na OC zaczyn a sie politykowanie, rankingi, czasami prywata i cos podobnego jak w rzadzie czyli jeden jest lepszy od drugiego nikt nie idzie na kompromisy, kazdy mysli że jest naj naj ma najwiecej i nalepepiej wie… Sam na OC jestem dopiero ponad rok , poznałem swietnych przyjeciół na których zawsze moge liczyc tak jak i oni na mnie w razie jakiejkolwiek potrzeby niekoniecnie zwiazanej z keszami czy OC ale tak ogólnie , i to mnie cieszy, proponuje pozostawic wszystko inne w tyle , przeciez OC ma na celu dobra zabawe,nikt nikogo nie przymusza, jesli ktos chce sie pokazac niech ząłoży partie lub sie do jakiejs zapisze tam napewno bedzie mozliwosc coby sie powydzierac powieszac pieski na kolegach z sasiedniego ugrupowania … nasze Oc zostawcie prosze bez polityki zwady i utarczek wzajemnych a napewno zabawa przetrwa, nie dzieki politykowaniu a dzieki wzajemnemu szacunkowi do samych siebie i innych.

  33. Johnny224 pisze:

    Hmm. W geocaching bawię się tyle, że gdy zaczynałem pewnie niektórych geokeszerów na świecie jeszcze nie było :-) Pamiętam początki. Wypieki na twarzy, jak raz na dwa tygodnie pojawiała się jakaś nowa skrzynka, po którą trzeba było jechać 60 km w jedną stronę – po jednego kesza. I zwoływało się całą ekipę żeby było raźniej, mało kto wówczas wiedział, że jest coś takiego, jak geocaching. Co to w ogóle znaczy? Mówiąc szczerze wolałem zabawę w tamtym wydaniu niż tą obecną. Ale wiadomo było, że idea musi ewoluować. W międzyczasie pojawiło się mnóstwo nowych technologii (kiedyś drukowało się opisy na drukarce przed wyjazdem, bo Internetu pod ręką nie było, a współrzędne wklepywało się ręcznie, bo do żółtka nie miałem softu, zresztą na początku chyba nawet nie było takiej możliwości, żeby współrzędne zgrywać bezpośrednio ze strony OC do GPSa). Wtedy ludzie jeszcze wymieniali gifty w skrzynkach i można było znaleźć naprawdę fajne rzeczy. Dzisiaj szybko, szybko, tylko wpis do logbooka i jest +1 w statystykach. Statystyki, nawiasem mówiąc, to IMHO jeden z zabójców idei geocachingu, ale tego chce większość. Duża część geokeszerów stawia sobie za cel zajmowanie szczytowych pozycji w statystykach, sama idea zabawy, jaką jest wymiana fantów właściwie już niemal nie istnieje.
    Czy OC umrze? Jak za bardzo pozwolimy na demokrację, to pewnie tak. Rozleci się od wewnętrznego ciśnienia. Większe szanse by były, gdyby była to czyjaś, niemal prywatna gra udostępniona dla mas. Być może takie odłamy geocachingu powstaną. Może pojawi się jakaś zupełnie nowa idea związana z technologią, która dopiero dojrzewa w laboratoriach. No bo czy dzisiaj dzieci bawią się jeszcze np. w ciuciubabkę? Zamiast ganiania się po trzepakach, grania w kapsle, siedzą po kilka godzin dziennie przed monitorem i ekscytują się jakimiś internetowymi strzelankami.

  34. Pluszaki pisze:

    Święte słowa.
    Dla spokoju ducha staramy się wymazywać z pamięci wpisy na forum przesycone hejtem. Choć często prowadzi to do niezaglądania na forum. Nie przeszkadza to żaden sposób cieszyć się jak do niedawna z szukania czy chowania skrzynek. Jesteśmy nieco z boku, jednak problem istnieje dalej. To zadanie RR, aby takie problemy rozwiązać i dzięki temu pokazywać czego są warci. Jeśli polegną, odejdą i sytuacja sama się rozwiąże – potrzebny tu tylko czas.
    A dla hejterów, choć do tej pory tej wspaniałej rady im nie udzielaliśmy, polecamy maść. Na ból. Na ból… dupy. Pozostałym? Cieszmy się z tego co mamy – że są jeszcze tacy, którym się chce szukać dla czystej przyjemności i tacy, którym się chce zakładać nowe skrzynki. Niech moc będzie z Wami! Houk!
    Ps. Przepraszam, moze wpis nieco po czasie, ale dopiero teraz przeczytałem ten artykuł i nie mogłem „przejść obok” (duzy Pluszak). Naprawde dobry tekst. Thx.

  35. parlando pisze:

    Wchodzę na portal i zauważyłem, że użytkownik z najwyższą liczbą założonych skrzynek masowo je archiwizuje… Dosłownie kilka tygodni temu widziałem innego użytkownika, który oprócz archiwizacji skrzynek pokasował wszystkie swoje logi.
    dzazder skonstatował, że opencaching to przede wszystkim ludzie.
    OC właśnie traci kolejnego zaangażowanego keszera. Smutne.

    • Tomanek111 pisze:

      Też się tego obawiałem, ale teraz patrzę, że Pan Witold opublikował nowe kesze, więc domniemywam, że po prostu idzie lepsza jakość skrzynek z tejże strony :)

      • parlando pisze:

        Podejrzewam, że do założenia takiej ilości keszy dostęp do konta WK ma kilka osób.
        Jakość i tak była poprawiana – WK miał mnóstwo logów z serwisami.

        • Tomanek111 pisze:

          Pisałem o nowych keszach wczoraj Pana Witolda, a dziś widzę, że już poszły do piachu np. OP88ZZ

          • parlando pisze:

            Intencje ostatnich publikacji widać jasno i dobitnie…
            Co do archiwizowania, to gdzieś słychać głosy o kopiowaniu opisów bez podania źróła.
            Znalazłem nawet http://opencaching.pl/viewlogs.php?logid=1692416
            i jeżeli korespondencja prywatna między nimi była w podobnym tonie, to nie rozumiem obecnej akcji.
            Teraz wygląda to tak, jakby słowo „przepraszam” nie chciało przejść przez klawiaturę:/
            //Oczywiście przemyślenia opieram tylko na podstawie strzępków informacji.

    • Tomanek111 pisze:

      Witam! Wydaje mi się, że Panu Witoldowi, można po prostu trochę pomóc, obojętnie, czy to wymienić skrzyneczkę, czy pomierzyć lepsze koordy. Na przesympatyczym spotkaniu w Modlinie, jeden przesympatyczny człowiek powiedział: „mogę założyć 700 keszy, tylko kto je będzie serwisował-reaktywował?”. Odpowiedź była jednoznaczna „bierzemy ze sobą zestaw serwisowy na Twój szlak”. I co?… I mamy największą geościeżkę na OC, która dopiero się rozwija :)))) Chyba warto iść tym tropem :)

Dodaj komentarz


Możesz dołączyć zdjęcie do komentarza klikając tutaj.

OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU