FTFy w Bieszczadach czekają
meteor2017, 28 grudnia 2011

data: wrzesień 2011
miejsce: Bieszczady
cel: ruiny schroniska pod Łopiennikiem, Krzemienna
misja: zasadzenie skrzynek
grupa uderzeniowa: meteor2017 i lavinka

Po reaktywacji skrzynki Wojtka1121 w Jabłonkach i serwisie mojej skrzynki na Łopienniku, przyszedł czas na odszukanie ruin schroniska pod Łopiennikiem… a właściwie na  Horodku. Na mapie turystycznej są zaznaczone (to mi w ogóle o nich przypomniało!, a na geoportalu jest zaznaczona dokładna lokalizacja. Pozostaje tylko odnaleźć je w terenie.

Pod Horodek dochodzimy szlakiem z Łopiennika i dalej rypiemy jeżynami ostro pod górę na sam szczyt, a tam… ruiny wieży obserwacyjnej! Wszystko się zgadza, budynek powstał jako wojskowy posterunek obserwacyjno-meldunkowy i obok była ta wieża. Teraz namierzyć sam budynek – chwila łażenia po krzakach i jest piwniczka. jeszcze tylko wybrać miejsce ukrycia, przygotować skrzynkę, schować i… OP41AF czyli Ruiny schroniska pod Łopiennikiem gotowa. FTF nadal czeka na pierwszych znalazców.


1. skrzynka gotowa                                               2. no to chowamy

Kolejnym naszym celem jest Krzemienna, przez tę górę nie biegnie żaden szlak, dróżki leśne nie chcą iść na szczyt, tylko rozbiegają się na boki, więc przedzieramy się przez jakieś krzaki. W końcu docieramy na niższy wierzchołek Krzemiennej, a tam… harcerska kapliczka. Takich miejsc nie ma na żadnych mapach, kiełkuje więc myśl, żeby tutaj założyć skrzynkę na Krzemiennej.


3. i 4. harcerska kapliczka

Docieramy na główny wierzchołek, a obok na polanie rozbijamy namiot, rozpalamy ognisko i zastanawiamy się co robić. Gdyby pod głównym wierzchołkiem nie było żadnych miejscówek, to byśmy założyli skrzynkę przy kapliczce… ale miejscówkę całkiem fajną znaleźliśmy. No nic, mamy cały wieczór i noc do namysłu. Ostatecznie decydujemy zużyć zapasowy pojemnik i założyć dwie skrzynki. Rano instalujemy więc OP41B3 Harcerska Kapliczka i OP41B4 Krzemienna 937m. Co prawda Słowacy już zgarnęli FTFy w połowie października, ale STFy i TTFy są jeszcze do wzięcia.


5. słupek na Krzemiennej                                  6. elementy skrzynki

Następnego dnia rano gdy schodzimy we mgle z Chatki Puchatka, zainteresowało nas kilka okazałych drzew o fantazyjnych kształtach. Kontrolnie obmacaliśmy kilka dziupli, a nuż kiedyś coś tu zainstalujemy. Po powrocie na niziny, logując znalezione skrzynki, widzimy jedną nową w Bieszczadach, którą założyli Miastooporni – OP4127 Dziupla Pana Sowy. Okazuje się, że gdy obmacywaliśmy te dziuple, w jednym z okolicznych drzew już siedziała skrzynka! Skrzynka siedzi tam nadal, a FTF czeka.


7. i 8. a może to któreś z nich?

Minęło jeszcze kilka dni, trafiliśmy do cerkwi w Lutowiskach. Szybka decyzja – zakładamy mikromagnetyka. Skrzynkę przygotowaliśmy w try miga, przyklejamy… a ona kurna się nie klei! Jakaś oszukana ta blacha, no trudno, musimy zrezygnować. Na odchodnym jeszcze lavinka odkrywa, że da się dostać do podziemi cerkwi i tam coś większego założyć. Nie mamy jednak zapasowych pudełek, to odkładamy na „kiedyś tam, jak będziemy w pobliżu”. Prawie o tym zapomnieliśmy, aż tu nagle, pod koniec października Drzazga publikuje skrzynkę OP4332 Cerkiew w Lutowiskach i Cmentarz Grecko-Katolicki. To jest ta cerkiew, co próbowaliśmy założyć skrzynkę! Okazało się, że gdy tam byliśmy, skrzynka już tam siedziała tylko Drzazga zapomniał opublikować opisu. Gdybyśmy dokładniej przeszukali podziemia, mielibyśmy FTFa przed publikacją skrzynki… a tak FTF czeka do tej pory.


9. na cmentarzu obok cerkwi

W zasadzie nie nastawialiśmy się na zakładanie skrzynek w dalszej części wyjazdu, plecaki i tak mieliśmy ciężkie, więc nie chcieliśmy targać dodatkowo przez całe Bieszczady pudełek z zawartością… nawet mały, zapasowy klipsiak zużyliśmy drugiego dnia rano. Ale, ale, mieliśmy jeszcze garść fantów na wymianę, zapasowe logbooki, certyfikaty, naklejki, taśmę izolacyjną, a po zeżarciu dżemu dysponowaliśmy pustym słoiczkiem. No to zaimprowizowalismy skrzynkę i jako dodatkowy cel wybraliśmy Trohaniec – najwyższy szczyt Otrytu zdecydowanie zasługuje na skrzynkę. Ta oto na koniec w Otrycie przybyła skrzynka OP41AD Trohaniec, czyli Wysoki Wierch. Tutaj FTF padł dosłownie na dniach, w święta. Ale kolejne dwa miejsca na podium czekają z certyfikatami.


10. wierzchołek Trohańca                                          11. skrzynka gotowa

A zatem w Bieszczady! Można na wiosnę, ale po co czekać, można ruszać już teraz! FTFy, STFy i TTFy czekają!

Zobacz też:
więcej zdjęć na Picasie
relację z wyjazdu

W kategoriach: Kesze
Tagi: ,
Rekomendacje: 31

Komentarzy: 1.

  1. Adam pisze:

    Bardzo fajna rzecz z tymi certyfikatami znalazcy. Szkoda, że wcześniej nie trafiłem na ta stronkę. Aktualnie zgłębiam tutoriale żeby wszystko dokładnie zrozumieć. Już nie mogę się doczekać 🙂

Dodaj komentarz


Możesz dołączyć zdjęcie do komentarza klikając tutaj.

OC

OpenCaching w Polsce

STRONA GŁÓWNA | FORUM | ABC GEOCACHINGU